Parę słów o jadłodalnianych kolorach

Wychodząc czasami z chłopakiem do różnego rodzaju wrocławskich jadłodalni, zwykle zaraz po menu studiuję atmosferę miejsca. Początkowo bezwiednie, wtem stopniowo (czekając na realizację zamówienia) zaczynam coraz bardziej świadomie zauważać co jest i rozmyślać o tym, co mogłoby się tam znajdować, by w tym otoczeniu smaczniej i przyjemniej zjeść długo oczekiwany posiłek. W przypadku takich pomieszczeń, generalnie skłaniam się ku zasadzie, że wnętrze nie powinno przytłaczać, a stanowić w miarę możliwości neutralną bazę dla kulinarnych wyczynów (choć tutaj dobre wyczucie kolorów i odważniejszych dodatków potrafi zdziałać spektakularny efekt – o mocnych kolorach jeszcze napiszę). Przy wystroju wnętrz jadalnianych ważną rolę gra również temperatura koloru. Ciepłe barwy wpływają dobrze na apetyt, chłodne mogą w skrajnych przypadkach go nawet odebrać (są prace naukowe dotykające tematu,np.: http://personal.stevens.edu/~rchen/creativity/impact%20of%20color%20on%20marketing.pdf pp.785 „colors and restaurants”, pp.788 „references”). Tak na marginesie, dlatego w architekturze wnętrz tak często łamie się zimne barwy ciepłymi i na odwrót (chociażby popularne połączenie niebieskiego z brązowym) – takie połączenia na zasadzie kontrastu temperaturowego przeciwdziałają monotonii we wnętrzu, a ich oddziaływanie kolorystyczne zostaje zobojętnione (choćby częściowo, w zależności od proporcji łączenia). Tak więc, jeśli jecie za dużo, może nie zaszkodzi – oprócz niezłomnej woli, zbilansowanych posiłków i suplementowania brakujących składników w menu – wypróbować błękitną zastawę? 😉

Zastawa stolowa Marine, Home&You.

Zastawa stolowa Marine, Home&You (http://home-you.com/pl)

Kuchnia Oyster Decorativo

Łamanie kolorów. Kuchnia Veneta Cucine Oyster Decorativo (http://www.venetacucine.com)

Na koniec pozwolę sobie na parę luźnych myśli dotyczących topowego od lat wystroju wrocławskich polskich restauracji, czyli stylu „graciarnianego”. Obowiązkowo meble każde z innej parafii, ściany zamalowane na ciemne, ziemne barwy, wnętrze zdające się mówić „jesteśmy swojscy, fajni, przytulni, ciemny tynk jest dobry, utrzymuje się od 10 lat i brudu nie widać, ludzie przychodzą tu dla niedrogiego jedzenia, dzięki stylistyce nie potrzeba częstych remontów, choć toalety trochę straszą, ale klienci nie zapłacą dużo, więc wyjdą i zapomną”. Niestety, w większości takich miejsc mam wrażenie, że stało się to sztampą, niedrogą i łatwą do utrzymania. Ciemno, staro nie zawsze automatycznie równa się klimatycznie. Wnętrze potrafi przyciągnąć klienta, jak i go odrzucać, ale argument finansowy często nie daje innego wyboru. Chyba, że pojawia się pomysł. Na blogu postaram się od czasu do czasu przybliżyć projekty, które chwyciły za moje serce:)


Źródła :

  1. Satyendra Singh, (2006) „Impact of color on marketing”, Management Decision, Vol. 44 Iss: 6, pp.783-789
  2. http://www.mydiet.pl/naujiena/10-faktow-o-tym-jak-kolory-wplywaja-na-nasz-apetyt [dostęp: 08.12.2014]
  3. Veneta Cucine,http://www.venetacucine.com/ita/cucine/essence/oyster-decorativo.php [dostęp: 09.12.2014]
  4. Zastawa stolowa Marine, Home&You, http://home-you.com/pl/kuchnia-zastawa-stolowa/118991129-zastawa-stolowa-marine.html [dostęp: 09.12.2014]